Natchnienie. Rzecz pożądana, kochana i czasami także
znienawidzona przez osoby o mniejszych bądź większych umiejętnościach pisarskich.
Wiadomo czemu kochana i pożądana ale czemu znienawidzona? Cóż, ja to widzę tak,
że gdy napisze coś pod pełnym flow,
natchnienie będzie się wręcz ze mnie wylewać litrami to potem wszystko co
napiszę gdy ono mi się skończy wydaje mi się... beznadziejne. Takie bleh.
Miętkie i mętne. Nudne, prostolinijne i inne nędzne zwroty. Co robić więc gdy
natchnienie nas unika, albo sami się go pozbyliśmy? Co robić gdy czujemy potrzebę
napisania, mamy wizję a siadamy i oglądamy koty na YouTube czy ripostuj, kwejka
czy inne pierdoły. Nie zaprzeczać, wiem że tak jest. Sam tak często mam.
Jak jednak z tym walczyć? Jak przemóc się i napisać
a potem nie wywalić tego?
Odpowiedź jej prosta i idiotyczna.
Pisać.
Tak, trzeba po prostu pisać. Dużo pisać. Wiele projektów
na raz pisać. Opowiadań, opisów i innych pierdół. Warto się zainteresować grami
fabularnymi. Nie mówię tu tylko o sesjach RPGów bo tutaj ciężko znaleźć ekipę i
tutaj trwamy nadal w stereotypie ekipy prawiczków z długimi, przetłuszczonymi
włosami i pryszczami na twarzy. Wystarczą chociażby internetowe gry fabularne.
Kroniki Fallathanu czy Legenda Zielonego Smoka. Nie jest to może cholernie
ambitne ale może być dobrym motywem do ciągłego pisania. Długo? Krótko?
Nieważne, ważne żeby pisać.
Dobrą pomocą dla pisarzy może być tez muzyka,
warunki, klimat, temperatura i stan umysłu. Pisanie na lekkim rauszu jest
trudne i często wychodzą głupoty. Papierosy otumaniają zbytnio a trawka wyłącza
logikę ale wspiera kreatywność. O reszcie nic nie wiem.
Muzyka, o której już wspomniałem, jest cholernie
istotna. Motyw walki? No to jakaś mocniejsza. Spokój? Polecam muzykę z gier
fabularnych, z Wiedźmina jest cudowna no i to nasz rodzimy twór.
Temperatura w sumie tyczy się tego samego, chociaż
ja głównie preferuję chłód, jako że wtedy palce trochę przemarzają, wolniej się
pisze a i trzeźwiej myśli.
Nie chcesz się bawić w gry na necie? No to musisz
sobie jakoś inaczej poradzić. Oglądaj sobie obrazki przedmiotów w necie,
najlepiej domków czy statków i opisuj je. Zaczynając od wyglądu zewnętrznego co
jest banalne aż po zagłębianie się. Ostatnio wypróbowałem i jest serio pomocne.
Tak trochę wymusza flow. Jest ono oczywiście słabsze niż te naturalne ale
zawsze coś, nie?
Prowadź wiele projektów na raz! Nie wiesz co napisać
dalej? Przeskakuj do kolejnego! Zmuszaj się, walcz z lenistwem TWÓRZ DO CHOLERY
JASNEJ. Zaprzeczmy stereotypowi że przeciętny polak czyta pół książki na rok.
Pokażmy że może i przeciętny polak czyta pół ale tworzy całą na rok! Dobra,
wiem że to nierealne taka kombinacja ale kurna, do roboty! Mamy piękny język, bogate
słownictwo RÓŻNORODNE bo możemy korzystać zarówno z dóbr archaizmów jak i
współczesnych zwrotów czy nawet zwrotów z innych języków i nadal będzie to
czytelne i do zrozumienia!
Korzystajcie z naszego języka, chwalcie go. Możecie
czasami kaleczyć, mylić się, to zrozumiałe ale nie obawiajcie się go używać.
Korzystać z cudnych, kwiecistych słów i zwrotów!
I idźcie z prądem, moi drodzy pisarze i pisarczycy!
tl;dr Najważniejsze to pisać i to pisać jak najwięcej!

Dziękuję, w końcu ktoś mnie zmotywował do pisania. :D
OdpowiedzUsuńBardzo proszę :3
Usuń